czwartek, 17 stycznia 2013

Tajlandia - Pierwsze kroki..w Azji

 Z papieroskiem na patio (ku zgorszeniu mojej mamy) dzień drugi pobytu w Azji właśnie się kończy.. właściwie jest już pierwsza w nocy, ale chyba nadal żyję w innej strefie czasowej...

Ciekawe tylko, jak moje pierwsze spostrzeżenia zmienią się po dwóch miesiącach.


Po 17 całkiem przyjemnych godzinach lotu, z dziwnym rosyjskim pomysłem na jedzenie, paleniem na lotnisku w Moskwie, które tylko w teorii ma strefę wolną od dymu, dotarłam do Bangkoku. Jak jest? 



Kolorowo - ludzie i taksówki mienią się wszystkimi barwami. Co więcej przechodzenie przez ulicę jest zdecydowanie sportem ekstremalnym. 



W autobusie pani coś tłumaczyła mi po tajsku - zasada pierwsza "Uśmiechaj się"! Kiedy w tym samym autobusie chciałam ustąpić mnichowi miejsca, ta sama pani coś nakrzyczała, rozgoniła innych ludzi, a mnie z hukiem posadziła na miejsce -  zasada druga gościnność jest dość niesamowita! 

Jedzenie pyszne, ostre, ale zjadliwe nawet na ostro - co za niespodzianka! Inne.. smakuje ryżem i soją! A na śniadanie zupa! Z detalami później.. 





Oczywiście są też świątynie.. ciche i spokojne z pozoru. Opływają złotem, a ludzie wewnątrz na zmianę modlą się, robią zdjęcia i rozmawiają przez telefon..



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoją opinią! To dla mnie ważne.

Facebook Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Best Web Hosting Coupons