wtorek, 31 grudnia 2013

Nie na temat - Rok 2013 - podsumowanie


Rok 2013 dobiega końca. Widzę, że panuje moda na podsumowania. Może dla mnie, może dla potomych, może dla czyjejś inspiracji. Niech będzie. 



Rok 2013 był jedną wielką podróżą i zmianą. 

Styczeń 

Powrót z Hiszpanii. Warszawa. Śnieg. Zimno. Przepakowanie plecaka. Zapakowanie hiszpańskiego życia a pudełka. Podróż do Azji. A tam nowe smaki. Nowe krajobrazy. Wszystko było nowe, nieznane, ciekawe. Na początek Tajlandia. Pierwsze wyspy. Spokój. Raj. Owoce morza.




Luty

W Azji jeszcze nie jak w domu, ale już lepiej. Laos. Podróże na pace. Ukradzione pieniądze. Zupa dzień za dniem. Nowi znajomi. Powrót do Tajlandii. Straszne małpy. Setki kilometrów autostopem. Znów rajskie wyspy. Polacy. 






Marzec

Malezja. Zachwyt nowoczesna architekturą w Kuala Lumpur. Ostatnie próby autostopu. Couchsurfing. Nowi znajomi. Niesamowity Singapur. Przygody na lotnisku i wreszcie Filipiny i Wielkanoc


Kwiecień

Rajskie plaże, tym razem na filipińskiej wyspie Luzon. Wspaniały gospodarz. Tony jedzenia. Sfermentowane krewetki. Uśmiechy na ulicy. Znów kradzież łańcuszka - tym razem po prostu ulica w Manili. Borneo. Parki narodowe. Komary z dengą. Samoloty. Lotniska. Plastikowe jedzenie. I wreszcie Berlin. Bo wiadomo, że do Warszawy najbliżej przez Berlin. 



Maj

Warszawa na nowo. Plany. Nic nie robienie. Powrót do domu. Brzozowe Bagno i komary. 


Czerwiec

Warszawa. Aparaty.  Warszawa. Obiektywy. Warszawa. Kelnerowanie, bo kasy jakby mniej.



Lipiec

Warszawa. Orzechowo. Gazeta wyborcza.



Sierpień

Nieustannie aparaty. Burze. Pioruny. I Paryż. Boski Paryż. Paryż na rowerze z winem i serami. Paryż z turystami. Paryż na nowo i na staro. Paryż po latach. 



Wrzesień

Nowa praca. Życie wraca po latach do swojego "porządku". Podróże klasowe. W świat dzieci.



Październik

Jaki tu spokój. Na na na na. Nic się nie dzieje...
Podróże chyba tylko kulinarne. To babeczki. To sushi. Przyjaciele, rodzina. 



Listopad

Znów w drogę, wreszcie. Lwów! Tekst jeszcze nie ma, ale będzie. Barszcz. Pierogi. Deszcz. Ciepło. Kawa na deptaku. Muszę tam wrócić - nie spróbowałam słoniny w czekoladzie. Listopadowy Lubin. Zamość. Rzeszów. 


Grudzień

Długie wieczory. Kolczyki. Malowanie. Czytanie. Dzieci. Szkoła. Święta. Święta w drodze. 



Szczęśliwego Nowego Roku! Pełnego Podróży. Podróży w nowe miejsca. Podróży z nowymi ludźmi. Podróży po nowe smaki. Podróży w głąb siebie, żebyście wiedzieli czego chcecie! Niech się spełnia. 


3 komentarze:

  1. Miałaś piękny rok i odbyłaś wiele fascynujących podróży. Aż się prosiło o podsumowanie. Oby kolejny nie był gorszy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale miałaś cudny rok! Zainspirowałaś mnie Ci powiem. Idę się przejść z psem i muszę sobie głowę przewietrzyć bo w chwili obecnej mam ochotę rzucić wszystko i ruszyć w Świat :). Pozdrawiam z Hiszpanii i życzę spełnienia marzeń i wielu niezapomnianych chwil w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Alez rok! Obdzielilabys swoimi podrozami i nie tylko pol wioski, a moze i cala? Wszystkiego dobrego i w tym roku. Pozdrawiam. Monika

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoją opinią! To dla mnie ważne.

Facebook Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Best Web Hosting Coupons