niedziela, 23 września 2012

Hiszpania - wokół Madrytowa dzień II - czyli Ruta de Don Quijote


...czyli śladami Don Kichota! 
Z racji wyprawy bez GPS'a musiałyśmy wierzyć we własne siły i papierową mapę. A z racji, że na mapie nie wszystko jest tak oczywiste, oczywiście troszkę się zgubiłyśmy. Może nie do końca zgubiłyśmy, co ominęłyśmy zjazd. W ten sposób trafiłyśmy do jednego z miasteczek, którego nie było w planie. Wjechałyśmy między opustoszałe, spalone słońcem domy, które główną ulicą zaprowadziły nas do malutkiego centrum Puerto Lapice.
Jak się okazuje czasem zgubienie się sprowadza na nieznaną, ale bardzo przyjemną drogę. Przypadkiem trafiłyśmy na średniowieczną fiestę, gdzie dzieci i dorośli w przebraniach oddawali się zabawom, popołudniowemu odpoczynkowi i kosztowaniu tradycyjnych pyszności. 
W związku z tym, że trafiłyśmy do pod - wiatrakowej restauracji W Consuegrze oddałyśmy się chwili rozpusty, przepyszny ser owczy i winko uprzyjemniły nam popołudnie. 
Kolejnym przystankiem było Toledo. W pierwszej kolejności znalazłyśmy przydrożny park, aby zjeść przywieziony w bagażniku obiad. A następnie udałyśmy się, dość zmęczone, na popołudniowy spacer uliczkami tego pięknego miasta. Trafiłyśmy do sklepu z pamiątkami prowadzonego przez Polkę, włóczyłyśmy się bez celu i mapy, odpoczęłyśmy przy kolejnym winku i kawie, a później nie pozostało nam już nic innego, jak powrót do Madrytu. Oczywiście  najtrudniejszą częścią drogi był wjazd do miasta, gdzie bez GPS'a łatwo można się zgubić.. co też uczyniłyśmy. 
Po tej wycieczce nie pozostało mi nic innego, jak tylko przeczytać tę cegłę o Don Kichocie...dam znać, jeśli kiedyś mi się to uda. Ciekawe, kto z Was ją przeczytał...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoją opinią! To dla mnie ważne.

Facebook Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Best Web Hosting Coupons