piątek, 2 grudnia 2011

Hiszpania - Rrrrronda



Ostatnią część mojej krótkiej wędrówki spędziłam z mamą i siostrą. Rajd przez Andaluzję! Niezapomniane, przepiękne chwile!
Miesiąc pełen wszystkiego, co południe Hiszpanii może zaoferować. 

Jedno z miejsc, które mnie oczarowało to Ronda.
Nie tylko to, co można tam zobaczyć, zwiedzić, zjeść, przeżyć, ale też sama nazwa jest chyba, jak do tej pory moją ulubioną nazwą hiszpańskiego miasta - długi twarde "r"... kiedy Hiszpanie wymawiają tę nazwę, to ach! brak słów!!! Cudownie!
Położona jakieś 100 kilometrów na wschód od Malagi. Ronda ma wszystko, czego można chcieć od hiszpańskiego miasteczka.
Przede wszystkim jest to miejsce z kamiennym mostem, który wisi na kilkudziesięciometrową przepaścią. Po moście i chodziłyśmy, i jechałyśmy samochodem, robi wrażenie. Przejechanie po kilkusetletnim bruku rozciągającym się nad przepaścią zostaje w pamięci, szczególnie, że poza tym, co na dole, oferuje przepiękne widoki wszędzie wokół.
Jak zawsze można spacerować wąskimi uliczkami. Kiedy przyjechałyśmy, jak niemal cała Andaluzja, Ronda była pusta i spokojna, po sezonie. Nie natykałyśmy się na tłumy turystów pędzących w dzikim szale z mapą przed oczami. Mogłyśmy w spokoju rozkoszować się jesiennym słońce i cichymi zakątkami.
A Ronda mimo, że mała, że cicha, że dość spokojna to ma się czym szczycić.. Główny plac z katedrą, mury obronne i Alcazaba, plac walk byków i ulice pełne knajpek z najtańszym jedzeniem i piciem, jakie do tej pory spotkałam w całej Hiszpanii! 

Zajrzę tam jeszcze kiedyś po drodze, w drodze.. To z pewnością. Choćby tylko po to, żeby po raz kolejny pokonać setki schodów i zanurzyć się w tej ciszy, żeby odpocząć!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoją opinią! To dla mnie ważne.

Facebook Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Best Web Hosting Coupons