piątek, 5 stycznia 2018

Europa - Węgry - Skarby narodowe

Węgry to chyba moje ulubione państwo do wypraw wakacyjnych. Nie ma morza, górami się nie poszczyci, ale.. no właśnie. Ale ma kilka skarbów, które zapewnią wspaniałe wakacje. Jakimi skarbami narodowymi  mogą poszczycić się Węgrzy?

Mnie Węgry zachwycają. Jest dość spokojnie, można popatrzeć na pełne słoneczników pola, znaleźć nie-za-drogą kwaterę lub zupełnie tani kemping (np. przyczepę tira przerobioną na niezwykle przestronny pokój za 30 złotych dla dwóch osób) tuż przy kąpielisku termalnym. Ceny są przyjazne, jedzenie bardzo smaczne, ludzie uśmiechnięci i zadowoleni z życia, pomimo, że wcale chyba nie żyje im się wyjątkowo łatwo. Warto zrezygnować z winiety i wybierać bezpłatne drogi. Nie wszystkie są w dobrym stanie, ale odległości nie są duże. Poza tym Węgrzy pracują nad stanem swoich dróg. Remonty ruszyły. Co więc zobaczyć w tym niewielkim kraju? 

Budapeszt

Duże i gorące latem miasto, pełne zauroczonych turystów. A jest czym się zachwycać. W węgierskiej stolicy jest mnóstwo miejsc do zobaczenia: od pałacu, kościołów, zamków, monumentalnych budowli i pięknych kamienic, po parki i kąpieliska termalne.
To, co zachwyca najbardziej to jednak wieczór nad rzeką. Dunaj przecina kilka pięknych mostów, a budynek Parlamentu jest tak oświetlony, że zapiera dech w piersiach.
Warto wjechać zabytkową kolejką (Budavári sikló - bilet w jedną stronę 1200 forintów, ok.16 zł) na wzgórze i podziwiać miasto z góry. Można też udać się na spacer łodzią - godzinne rejsy od 2100 forintów ok. 30zł. (Rejsów szukajcie bezpośrednio na wybrzeżu pomiędzy Mostem Łańcuchowym, a Mostem Elżbiety.)

Po zakupy najlepiej wybrać się na Nagy Vásárcsarnok - Targ spożywczy przy Moście Wolności. Można tam kupić wszystko, co z Węgrami się kojarzy. Ceny są różne, więc lepiej najpierw pochodzić i popatrzeć, aby nie okazało się, że za ten sam produkt płacimy 30% więcej tylko dlatego, że stoisko znajduje się w głównej alejce.

Kąpieliska termalne 

Wszyscy słyszeli o parkach wodnych Haiduszoboszlo czy Miksolc - Topolka. Jednak Węgry mają do zaoferowania dużo więcej. Jest wiele dużych kąpielisk, które są bardziej lub mniej znane. Jednak jadąc bezpłatnymi drogami, co chwilę znajdziemy znak wskazujący kierunek do Furdo (czyli właśnie kąpieliska). Niektóre są dość drogie, ale oferują wszelkie wygody. Inne są małe, urocze i ostatnio odnawiane pewnie 30 lat temu. Te znów zapraszają nas do kąpieli za kilka złotych. Wszystkie większe mają na miejscu sklepiki, masaże, spa i restauracje.

Najciekawsze,  nie  najtańsze jednak to:
Jezioro Termalne Hévíz- największe tego typu jezioro w Europie. Niesamowite wrażenie! Przechodzi się przez szatnie, natryski i elektroniczne bramki, aby położyć ręcznik na trawie i po schodkach lub drabince zejść do ciepłej (ok. 33 stopnie Celsjusza) wody. Warto wypożyczyć koło (600 forintów ok. 10zł), bo pływanie w ciepłej siarkowej wodzie nie jest możliwe zbyt długo.

Termy Siklósi termálfürdő - bardzo ciekawe pod względem architektonicznym, szczególnie zimą. Baseny mają wewnątrz ciepłą wodę 33-37 stopni i wielkie tuby z przeszklonym dachem. Myślę, że zimowy wieczór w takim miejscu może naprawdę poprawić humor. Na zewnątrz kilka basenów - dla dorosłych i dla dzieci.

Egerszalóki Gyógi kąpielisko Saliris - to niesamowite miejsce. Wokół gorącego źródła utworzyło wzgórze wapienne. Widok jest niezwykły, kiedy leży się w ciepłym basenie i patrzy na ten cud natury.

Ścieżki rowerowe

Ogromnym zaskoczeniem były dla mnie ścieżki rowerowe. Są właściwie wszędzie. Nic, tylko pakować rower i korzystać z tych dobrodziejstw. Piękne widoki, wysiłek fizyczny i wolność! Cały Balaton można objechać na rowerze zjeżdżając do pobliskich miejscowości. Dla tych, którzy chętni espędzą czas pod namiotem Węgry też są doskonałą i niedrogą bazą.

Wino 

Węgrzy mają kilka regionów z winem. Wspaniałe miejsca, gdzie znajdziecie urocze piwniczki z winami. Szklaneczka, kieliszek - od dwóch do pięciu złotych.

Szczególnie bliskie jest mi Badacsony. Winnice na zboczach powulkanicznej góry Badacsony na brzegu Balatonu. Aby trafić do małych, rodzinnych winniczek, wejdźcie na ulicę Romai. Podobno znani są z produkcji wina Olaszrisling, czyli riesling włoski (jeśli komuś to coś mówi). Szczególne miejsce w moim sercu, bo zakochałam się w cichych zboczach porośniętych winoroślami z widokiem na jezioro...

Drugie miejsce, które jest rzadko odwiedzane przez turystów, to Villány. Malutkie miasteczko położone na południu Węgier. Winnice ciągną się tam po horyzont (szczególnie, jeśli wjeżdżamy od strony zachodniej). Warto usiąść w jednej z piwniczek i cieszyć się czerwonym Merlotem, nawet jeśli ktoś nie lubi czerwonego - nadal polecam spróbować, jest niezwykle delikatne i naprawdę warto się skusić.

Jest też oczywiście północny Tokaj i Eger z Doliną Pięknej Pani - równie przyjemne miejsca.

Konie

Dużą część Węgier zajmują płaskie, dość suche tereny. Wiele z nich wykorzystywane jest do rekreacji konnej. Na południu wszędzie widać wskaźniki do stadnin. Chętni mogą też wybrać się na pokazy konne np. w Bugac Puszcie.

Zupa rybna i papryka

Jedzenie na węgierskiej ziemi jest przyjemnością zarówno dla podniebienia, jak i dla portfela.
Na szczególne miejsce zasługuje zupa rybna Halászlé. Najlepsza (podobno) i na razie, zgodnie ze sprawdzanymi w różnych miejscach, jest ta w miejscowości Baja - podają ją z karpiem i sumem na osobnym talerzyku! Pyszności!

Warto też spróbować galuski - czyli węgierskiego makaronu. Podawany jest z gulaszem paprykowym. Jedyne, czego nie polecam, to gulasz z kurczakiem.. jednak to mięso nie pasuje do gulaszu. 




Węgry to niewątpliwie kraj, do którego jeszcze wrócę. A Wy? Ktoś próbował jazdy na rowerze? A może też smakowały Wam węgierskie wina?

11 komentarze:

  1. Węgry bardzo miło wspominam, zarówno Budapeszt, termy jak i węgierskie wino, byłam zachwycona wycieczką i na pewno kiedyś tam wrócę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu się wybrać. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa tematyka występuje na tym blogu. Będę częściej tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog. Bardzo lubię taką tematykę. Polecę znajomym na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podrózuję dzieki biuro podróży łomża, zawsze tanio, miła obsługa oraz dostep do najlepszych jakosciowo ofert.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super blog. Lubię blogi o takiej tematyce. Będę częściej tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Węgry to miejsce które trzeba koniecznie zobaczyć :) Jest co zwiedzać! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Wasze podróże są bardzo inspirujące i motywujące do zwierzania świata. Super blog. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog. Bardzo lubię blogi tego typu. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kąpieliska termalne przyciągają wiele turystów :) Nic dziwnego, fajnie jest tam spędzić czas. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoją opinią! To dla mnie ważne.

Facebook Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Best Web Hosting Coupons