sobota, 2 czerwca 2012

Podróżowanie od kuchni - Hiszpania - Kraj kawą płynący


Kawa, kawa, kawa..wszędzie i o każdej porze kawa. Z pewnością nie jest to takie szaleństwo, jak w stolicy kawy, czyli Włoszech, ale podejrzewam, że porównywalne. Krótko mówiąc: w mieszkaniach czajnika do gotowania wody zazwyczaj nie uświadczysz, ale zaparzarka do kawy musi być!

Czym jest kawa

Napojem pobudzającym, chwilą spokoju, środkiem na lepsze trawienie po obfitym obiedzie? 
Pobudza, pomaga trzeźwo i sprawnie myśleć, orzeźwia, uzależnia. Znana od tylu lat, od czterech wieków w Europie dla każdego oznacza coś innego, jedni zaczynają od niej dzień, inni kończą, niskociśnieniowcy piją, żeby funkcjonować. Zaproszenie na kawę może oznaczać romantyczne chwile... Czasem sobie myślę, że kawa jest też swego rodzaju symbolem dorosłości. Dzieciom szkodzi, dorosłym pomaga, można się nią delektować i mam wrażenie, że wiele osób zaczyna ją pić w okolicach matury, czyli w momencie, kiedy wkracza się w pierwsze dorosłe życie. 
Mam swoje kawowe wspomnienia, momenty, które jakoś wyjątkowo zapadły mi w pamięć i wywołują bardzo pozytywne uczucia. Może i komuś z Was się ta pozytywna atmosfera udzieli. 

Kawa "spersonalizowana"



Cartagena była wyjątkowo kawowym czasem. Do śniadania kawa z obrazkami - codziennie w tym samym miejscu (przez 10 dni), bez zamawiania, gdyż dziewczyna pamiętała, że mleko i cukier - to było przemiłe. Popołudniem kawa i internet na głównej ulicy, zawsze w tym samym miejscu. Kojarzy mi się tam z chwilą internetowych rozmów 'przy kawie' ze znajomymi, pełnych emocji, pierwszych opowieści z początków podróży po Hiszpanii.




W Denii wśród długiego rzędu stolików na chodniku znalazłam sobie swoje, wyjątkowo nieromantyczne miejsce na cafe bon - bon del tiempo, czyli kawę z mlekiem kondensowanym i szklanką lodu, która pozwalała odetchnąć i odpocząć po całym gorącym dniu. Taka kawa to moje ulubione połączenie, idealne na letni czas.


Calpe było czasem odpoczynku, spokoju i kawy w nowoczesnym hostelu - przez kilka dni byłam jednym z 3 gości, gdyż już po sezonie. Niby nic, ale spędzanie czasu z filiżanką kawy w ręce patrząc na te wszystkie napisy na ścianie (żyć, eksperymentować, cieszyć się, podróżować, próbować, być, rozmawiać...) dało inspirację i chęć do dalszej wędrówki.


Kawa z klimatem

W Jerez de la Frontera, przed wyprawą do winiarni cieszyłyśmy się słońcem na placu. Wtedy po raz pierwszy poczułam się, jak w rodzimym kraju. Dostałam kawę w szklance (en vaso)!!! Nadal nie rozumiem tego fenomenu podawania gorącego napoju w szklance bez uszka. W tamtej chwili mnie to zaskoczyło, teraz już wiem, że to całkiem normalne i 'swojskie'. Filiżanki dla burżujów, szklanki dla normalnych mieszkańców!


W Grenadzie odpoczywałyśmy po wspinaczce do punktu widokowego przy trunkach różnego rodzaju. Ja miałam chęć na kawę. Najciekawsze były do tego sardynki i oliwki... pewnie nie dla mnie, ja miałam swoje ciasteczko w folii.


Kawa z widokiem


Altea -  to chyba najpiękniejsze miejsce, w którym byłam. Do tego wszystkiego dostałam najpiękniej podaną kawę, jaką w życiu piłam. Kolory, forma, tacka..wszystko to współgrało z kolorami morza, nieba i kwiatów.


Kawa z emocjami trafiła się w Arcos de la Frontera. Hotel "zawieszony nad przepaścią". Taras z przepięknym widokiem, zachwycający i przerażający belkami wspierającymi konstrukcję, aby budynek nie spadł ze skał.. Przyjemna przerwa w podróży. Warto odpocząć w takim miejscu, ale jak mówi stare przysłowie...nic nie jest za darmo (dosłownie jedna z najdroższych kaw, jaką w życiu piłam!)! 


W końcu i na końcu

A na koniec kawa o specjalnym znaczeniu, chronologicznie powinna być na początku. Ale czemu ważna, istotna i zapamiętana? Bo to moja ostatnia kawa w Warszawie tuż przed wyjazdem do Hiszpanii, na początku września.


Hiszpański słowniczek kawowy

solo - mała czarna, 
cafe con leche - z mlekiem, 
descafeinada - bez kofeiny, bardzo popularna, moja stała opcja,
de maquina - z ekspresu, a nie, że rozpuszczalna,
bon - bon - z mlekiem skondensowanym, 
manchado - mleko z odrobiną kawy, 
cortadomała czarną odrobiną mleka,
cafe con hielo lub del tiempo - z dodatkową szklanką lodu, ochłodzenie na letnie dni.

To jak będzie? Ktoś ma ochotę na kawę?

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoją opinią! To dla mnie ważne.

Facebook Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Best Web Hosting Coupons